W czasie ciąży uczestniczyłam w warsztatach z chustonoszenia. Chustami interesowałam się (żeby nie powiedzieć jarałam się;D) od dawna, więc z wielkim zapałem wyszukiwałam informacji na ich temat oraz na temat warsztatów. Gdy synek fikał sobie jeszcze w moim ciążowym brzuchu, ja ćwiczyłam na sucho, a później z użyciem lalki 2 wiązania - kieszonkę i plecak prosty. Kieszonka od razu podbiła moje serce, z plecakiem było mi trudniej i jakoś bardziej skupiłam się na tym pierwszym sposobie motania.
 |
| źródło: littlefrog.pl |